iPhone tani jak nigdy wcześniej
Jak zauważyliście mamy promocyjną wyprzedaż iPhone 3G S i pewnie domyślacie się, dlaczego opróżniamy półki w magazynie ;-) Zostało nam już niewiele sztuk, a cena telefonu jest tak niska, jak nigdy wcześniej. Co więcej patrząc na to, co dzieje się na innych rynkach z iPhone`m myślę, że w przyszłości długo takiej ceny nie będzie. Dlatego moim zdaniem to okazja nie do pogardzenia zwłaszcza, że można załadować sobie odnowiony system operacyjny iOS 4. Wiem, że część fanów czeka na iPhone`a 4 i absolutnie nic nie przekona ich do 3G S. Jednak dla niektórych może to być dużo tańsza alternatywa. A tak swoją drogą to udało mi się zupełnie nieoficjalnie ściągnąć iPhone`a 4. Dziś mam dostać do niego nasz micro SIM 3G i pobawię się trochę nowym cackiem Apple`a. Po weekendzie napiszę o swoich wrażeniach.

Wojciech Jabczyński w Grupa TP z bliska | 63
Absurdalnie proste, czyli do Playa taniej
Zastanawiam się, dlaczego nikt nie zwrócił uwagi, że w nowych taryfach abonamentowych i mix jako pierwszy w operator z W3 wyraźnie obniżyliśmy ceny do Playa i CP. Co więcej, zaszyte w abonamentach minuty można teraz wykorzystać po takiej samej cenie zarówno na połączenia do Orange, Ery, Plusa, jak i nowych graczy. Nawet w samym P4 byli zdziwieni i jeszcze wczoraj po koleżeńsku potwierdzałem Marcinowi, że w cennikach nie ma pomyłek. Uważam, że taka zmiana polityki marketingowej dobrze służy naszym klientom i pozywnie wyróżnia Orange z W3. Oczywiście, jak długo mamy do czynienia z asymetrycznymi stawkami MTR nie można oczekiwać równych cen do wszystkich, ale pierwszy krok został wykonany.
Wojciech Jabczyński w Grupa TP z bliska | 41
Obniżamy F2M, konkurencja niekoniecznie
Od początku listopada, po raz drugi w tym roku, TP obniży ceny połączeń na komórki z 40 do 32 gr za minutę. Można powiedzieć, że będzie tanio jak w prepaidach, bo do telekomunikacyjnej liczby roku zabraknie tylko trzech groszy. Spadek cen dotyczy klientów biznesowych i indywidualnych. Dla porównania ceny F2M u naszej konkurencji wynoszą od 56 do nawet 90 gr. Oznacza to, że dalej obficie konsumują zysk wynikający ze spadków MTR. Dlaczego? Moim zdaniem to efekt czystej, biznesowej kalkulacji. Po pierwsze konkurenci nie mają zobowiązań regulacyjnych, więc nikt ich nie popędza. Po drugie obniżki cen nie wpływają znacząco na zwiększenie ruchu, co w połączeniu z faktem, że duża część klientów w ogóle nie orientuje się ile kosztują połączenia F2M, pozwala nie reagować obniżkami a la TP. Ciekawe, jak długo będzie się to udawało? Przy okazji zachęcam do przeczytania wywiadu na temat rynku F2M z szefem naszej oferty stacjonarnej Pawłem Paplińskim. Oczywiście nie mogę też zapomnieć dodać z gwiazdką, że stawka F2M do Play i Cyfrowego Polsatu będzie wyższa i wszyscy wiedzą dlaczego.
Wojciech Jabczyński w Grupa TP z bliska | 140
Rzadko trafia się tak wyjątkowa opowieść, jak nasza. Rarka jest czymś rzadko spotykanym, niepowtarzalnym, wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju. Tylko w niej za minutę połączenia do wszystkich sieci zapłacisz 29 gr (stawka nie dotyczy połączeń z siecią PLAY)” itd. Tako rzecze reklama i znów fetyszem komunikacyjnym jest słynne 29 gr/min, które było prześwietlane, kopiowane, naciągane na różne sposoby. To bez wątpienia liczba roku 2009 na rynku telekomunikacyjnym! Udzieliła mi się opowieść konkurenta, dlatego w ofercie doszukałem się także innych osobliwości. Co Rarka kryje w sobie prócz mitycznej ceny? Minuty w ramach abonamentu nie można wymienić na SMS-y, ani MMS-y, więc za każdą wysłaną wiadomość rarko-użytkownik dopłaci. Abonament jest goły, jak święty turecki, bez jakichkolwiek bonusów i jeszcze najtańszy kosztuje 55 zł. To podstawowe haczyki lub jak kto woli kruczki. Myślę, że konstruowanie oferty abonamentowej, aby koniecznie było 29 gr/min, ale z wieloma gwiazdkami nie jest dobrym rozwiązaniem. Pomysł sprawdził się w prepaid, ale to zupełnie inny segment rynku i oczekiwania klientów. Dlatego dużego sukcesu Rarce nie wróżę. Raczej pozostanie osobnikiem rzadko spotykanym.
Wojciech Jabczyński w Grupa TP z bliska | 36
Porównania w euro i internetowy maruder
Dziś gazety opisują coroczny raport Komisji Europejskiej na temat rynku telekomunikacyjnego w 27 krajach UE. Co zrozumiałe skupiają się głównie na cenach, bo to interesuje czytelników. Lubimy się porównywać. Tu taniej niż w Rumunii, tam drożej niż Holandii. Wszystko byłoby dobrze, gdybyśmy mieli w portfelach euro. Niestety mamy złotówkę, a ta potrafi płatać niemiłe figle i osłabić się o 30 proc. w kilka miesięcy. Dlatego np. przeliczanie cen z lipca 2008, nie da nawet zbliżonego wyniku do stycznia 2009. To samo dotyczy stawek MTR, które np. teraz wynoszą ok. 5 eurocentów i są zdecydowanie poniżej średniej UE, a jeszcze w październiku 2008 było to ok. 12 eurocentów, czyli zdecydowanie powyżej. Tutaj jednak złożyły się dwa czynniki kurs + obniżka stawek przez UKE. Tyle o porównaniach, a teraz Internet. Wyniki dostępności szerokopasmowego Internetu w Polsce są fatalne i niestety takich właśnie się spodziewałem. Szybkie łącze ma zaledwie 13,2 proc gospodarstw. Ponownie jesteśmy w ogonie Europy i to jest cywilizacyjna klęska. Moim zdaniem zmarnowaliśmy kolejny rok, w którym tematem numer jeden, zamiast inwestycji w sieć był podział TP. W pełni zgadzam się z diagnozą KE, że Polska potrzebuje natychmiastowego inwestowania w rozwój sieci, gdyż posiadanie jednej z najniższych penetracji telefonii stacjonarnej, stanowi ogromną barierę dla szybkiego internetu. Zresztą nie tylko KE to dostrzega. Dziś "Rzeczpospolita" na pierwszej stronie pisze "Polska maruderem Internetu" i publikuje wyniki Global Information Technology Report http://www.rp.pl/artykul/2,282042_Polska_maruderem_Internetu.html Najwyższy czas to zmienić.
Wojciech Jabczyński w telekomunikacja | 25
Wojciech Jabczyński w telekomunikacja | 25
Wojciech Jabczyński w telekomunikacja | 16
