blog technologiczny

o nowościach, innowacjach i technologii telekomunikacyjnej

technologia , wpisów: 12
telekomunikacja , wpisów: 11

Wpis o bankomacie czytającym z palca wywołał spore poruszenie. Technologia NFC (Near Field Communication – Komunikacja Bliskiego Pola) zastosowana w opisywanym rozwiązaniu daje jednak znaczenie więcej możliwości niż weryfikacja użytkownika bankomatu. Karta miejska w komórce, elektroniczna wizytówka wymieniana między telefonami, karta płatnicza czy tworzenie sieci społecznościowych opartych na tagach to tylko niektóre z zastosowań interfejsu NFC.

www.letsgomobile.org

Technologia NFC umożliwia transfer między urządzeniami znajdującymi się w bliskiej odległości (do 10 cm). NFC wykorzystywana jest m.in. w kartach miejskich czy kartach dostępowych do budynków. Działanie interfejsu jest proste i znane każdemu, kto choć raz korzystał z usług komunikacji miejskiej – wystarczy zbliżyć kartę do czytnika, aby aktywować kontrakt. Eksperci polskiego Orange Labs wykorzystali funkcjonalność NFC tworząc prototyp biletu komunikacji miejskiej w telefonie komórkowym. Oznacza to, że tradycyjny kawałek plastiku może zostać zastąpiony aplikacją w telefonie. Karta miejska w telefonie działa tak samo jak ta tradycyjna – aktywacja następuje po zbliżeniu do czytnika w autobusie. Zakup lub przedłużenie kontraktu może być realizowane za pośrednictwem strony www lub jak do tej pory, w dedykowanych punktach. 

Ogromny obszar dla wykorzystania funkcjonalności NFC stanowią płatności. Przeniesienie karty płatniczej do telefonu komórkowego to idea, o której mówi się od dawna, nadal budzi jednak sporo zastrzeżeń – możecie o tym przeczytać we wpisie dotyczącym m – płatności.

Warto przyzwyczaić się do technologii NFC, ponieważ jej funkcjonalność ma szansę na stałe wpisać się w nasze życie. W przyszłości może znaleźć zastosowanie w tworzeniu dokumentów tożsamości (paszporty, dowody osobiste), wyposażonych dodatkowo w e-podpis i dane biometryczne, zastąpić wspomniane papierowe wizytówki, a nawet wyprzeć kultowe vlepki. Tagi NFC zawierające określony kontent (wizytówkę, link do strony, zdjęcie) umieszczone na plakacie dostarczą nam informację o interesującej nas produkcji, na przystanku zastąpią papierowe rozkłady jazdy, a na opakowaniu produktu spożywczego  pokażą zawartość składników odżywczych i cenę. Seniorzy mogą umieścić tag NFC na zdjęciu członków rodziny, dzięki czemu nie będą musieli za każdym razem wybierać numeru – zbliżenie telefonu do odpowiedniego tagu zainicjuje połączenie.

Przeszkodą w snuciu dalszych wizji rozwoju NFC pozostaje brak aparatów wyposażonych w interfejs NFC. Jak podaje Telix.pl podczas ostatniego Światowego Kongresu Telefonii Komórkowej (Mobile World Congress) w Barcelonie, firma Samsung w ramach pilotażu udostępniła uczestnikom telefony komórkowe Samsung Star NFC z aplikacją płatniczą La Caixa Visa Mobile. Nie wiadomo jednak, czy Samsung zdecyduje się na wprowadzenie do swojej oferty telefonów z interfejsem NFC. Badania prowadzone przez Royal Philips Electronics i Visa International pokazują, że klienci są entuzjastycznie nastawieni wobec tej formy płatności. Producent, który zdecyduje się na wyposażenie swoich telefonów w interfejs NFC ma szansę zrewolucjonizować rynek.

komentarze (1)
Zachęcam do udziału w największym konkursie technologicznym dla studentów z całego świata, zwłaszcza, że w tym roku sponsorem finału konkursu został Orange. Finaliści tegorocznej edycji konkursu, współzawodniczący w poszczególnych kategoriach przyjadą w lipcu na finały do Warszawy. Podczas finałów zaprezentują swoje pomysły na zastosowanie nowoczesnych technologii w rozwiązywaniu największych problemów ludzkości wskazywanych przez ONZ. Celem konkursu jest inspirowanie młodych ludzi do wykorzystania nowych technologii na rzecz rozwiązywania ważnych problemów współczesnego świata. Tegoroczna edycja przebiega pod hasłem „ Wyobraź sobie świat, w którym technologia pomaga rozwiązać najtrudniejsze problemy ludzkości”. Te (zidentyfikowane przez ONZ) problemy to m.in.: problem skrajnego ubóstwa i głodu, zapewnienie powszechnego nauczania na poziomie podstawowym oraz promowanie równości płci i awansu społecznego kobiet. Jak widzicie projekty, które można zgłosić do konkursu mogą w realny sposób wpłynąć na nasze życie. Warto więc wziąć udział w tym konkursie.
W tym roku studenci startują w pięciu kategoriach:

  • Projektowanie oprogramowania – celem jest przedstawienie rozwiązań wykorzystujących technologię do eliminacji problemów społeczeństw na całym świecie.
  • Projektowanie gier – uczestnicy konkursu mają za zadanie opracowanie gry, w której zilustrują tegoroczny temat przewodni Imagine Cup.
  • Media Cyfrowe – zadaniem konkursowym jest rozwijanie aplikacji multimedialnych umożliwiających łatwe udostępnianie w sieci filmów, zdjęć, tekstów, muzyki, głosu oraz wszelkich rodzajów materiałów multimedialnych.
  • Technologie informatyczne - celem jest inne podejście do zagadnień wdrażania i nadzorowania systemów IT. Ma ono w większym stopniu koncentrować się na procesie ich tworzenia.
  • Projektowanie systemów wbudowanych  - uczestnicy mają za zadanie zaproponowanie przełomowych zmian w środowisku sprzętowym oraz oprogramowania w oaprciuo Windows Embedded CE 6.0 R2 i komputery kompaktowe.

Kategorią uznaną za najbardziej prestiżową jest Projektowanie Oprogramowania – projekty zgłaszane w tej kategorii muszą zawierać funkcjonalne rozwiązanie danego problemu, wzbogacone  projektem łatwego i intuicyjnego interfejsu użytkownika oraz uzupełnione wstępnym modelem biznesowym potwierdzającym marketingowy potencjał rozwiązania. W trakcie projektowania. W projekcie należy wykorzystać technologie firmy Microsoft,  jednak bez konieczności ograniczania się do nich.
Warto wspomnieć, że polscy studenci biorą udział w konkursie od 2004 roku i co roku stanowią jedną z największych reprezentacji krajowych. Kilkukrotnie zdobywali pierwsze miejsca w różnych kategoriach podczas finałów światowych a w 2007 roku udało im się zająć pierwsze miejsce aż w trzech kategoriach. Również i w tym roku będę mocno trzymać kciuki za reprezentujące nasz kraj zespoły i wierzę, że odniosą one sukces.
Więcej informacji o imprezie znajduje się na: http://www.microsoft.com/poland/edukacja/imaginecup/


 

wyraź swoją opinię jako pierwszy

W ostatnim czasie na forum licznych grup dyskusyjnych znowu zrobiło się głośno o temacie peeringu. Wszystko za sprawą Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który kwestię peeringu z siecią Telekomunikacji Polskiej postanowił objąć regulacją i ustanowić urzędowe ceny na takie połączenia z siecią TP.

Powiedzmy więc sobie co to takiego ten peering...

To nic innego jak wymiana ruchu internetowego pomiędzy dwiema sieciami na bezpośrednim styku między nimi.

Alternatywnym sposobem wymiany ruchu między sieciami jest tranzyt, kiedy to jedna z sieci udostępnia drugiej sieci dostęp do kolejnych sieci innych operatorów, a w najszerszym przypadku do całego światowego Internetu (tranzyt międzynarodowy).

Bardzo często dwie sieci decydując się na wzajemny peering włączają w takie porozumienie nie tylko swoje własne sieci ale również sieci swoich klientów-operatorów, którym odpłatnie świadczą usługę peeringu lub tranzytu.

To jednak rozważania czysto techniczne i zupełnie nie odnoszą się one do rozliczeń za takie sposoby wymiany ruchu.

Usługa tranzytu międzynarodowego w praktyce zawsze jest płatna.

Tranzyt krajowy zwykle również jest płatny lecz w ostatnim czasie bywa czasami świadczony bezpłatnie np. w pakiecie z innymi płatnymi usługami lub pomiędzy sieciami o podobnej rozległości geograficznej, dla zapewnienia wzajemnych połączeń między klientami-operatorami dwóch łączących się sieci. 

Natomiast najbardziej dowolna sytuacja panuje z rozliczeniami za peering. Bardzo często w niezależnych lub prywatnych (należących do jednego operatora) punktach peeringowych mniejsi operatorzy i portale wymieniają swój ruch zupełnie bezpłatnie. Ponoszą oni jedynie koszt kolokacji swoich urządzeń w takich punktach wymiany ruchu oraz koszt dostępu (np. światłowodu) do takiego punktu. Taki niezależny punt peeringowy o nazwie PLIX znajduje się w Warszawie w budynku LIM, firma Atman prowadzi alternatywny, prywatny punkt wymiany peeringowej o nazwie AC-X. Z powodu powszechności takiego sposobu łączenia się między sobą wśród mniejszych sieci bardzo często słowo peering niesłusznie utożsamia się z bezpłatną wymianą ruchu. 

Więksi operatorzy często decydują się jednak na zestawianie między sobą jedynie prywatnych połączeń peeringowych, szczególnie w sytuacji  kiedy duży wolumen ruchu usprawiedliwia takie połączenie.

Takie prywatne połączenia peeringowe również bywają bezpłatne lecz w przypadku sieci o zdecydowanie różnej wielkości bardzo często są one płatne (mniejszy operator lub portal płaci większemu operatorowi). Najwięksi operatorzy są jednocześnie bardzo rzadko uczestnikami otwartych, darmowych punktów wymiany peeringowej, mimo że często są obecni w takich punktach.

komentarze (5)

Na blogu nie milkną echa po sobotnim koncercie dla Haiti. Możecie o nim przeczytać tu i tu. Wydarzenie można było oglądać na portalu Wirtualna Polska oraz na blogu tp. Transmisja została zrealizowana za pośrednictwem Neostrady (łącze dostępowe) oraz przy użyciu Serwerów Treści (metoda dystrybucji), o których niedawno mogliście przeczytać na blogu technologicznym (Serwery Treści).
Serwery Treści są dostępne w ofercie komercyjnej TP od stycznia tego roku. 1 marca ATM Software sp. z o.o., należąca do grupy ATM S.A. oficjalnie poinformowała o nowej usłudze SimpleTV, oferującej transmisję na żywo, kino internetowe oraz dystrybucję treści multimedialnych. Propozycje ATM i TP są porównywalne. Serwery Treści, oprócz standardowej transmisji audio i video oferowanej w usłudze SimpleTV, dodatkowo umożliwiają obsługę Microsoft Silverlight, co pozwala na odbiór obrazu w standardzie SmoothHD, stosowanym m.in. przez Onet VOD. Na razie oferta TP jest skierowana jedynie do klienta biznesowego - dostawców treści internetowych, właścicieli portali oraz mediów udostępniających treści w Internecie. Miejmy nadzieję, że wkrótce standard SmoothHD będzie dostępny dla szerokiej rzeszy Internautów. 
Zachęcam do obejrzenia królika, prezentującego możliwości Serwerów Treści w transmisji SmoothHD. Więcej o możliwościach Smooth Streaming możecie przeczytać tutaj

komentarze (4)

Kiedy pierwszy raz dowiedziałem się o usłudze „Extra Strefa Firmowa” (wystartowała 3 marca), przypomniał mi się kolega, który ogranięty obsesją „dostępności” kupił największą, stację bazową do telefonu stacjonarnego jaka była w sprzedaży oraz słuchawkę z dużą anteną. Tym sposobem wychodząc z biura do magazynu i na firmowy parking, zawsze był dostępny pod numerem stacjonarnym. Stacja bazowa stała na parapecie przy oknie, a on miał ubranie z odpowiednio dużymi kieszeniami gdyż słuchawka też była słusznych rozmiarów. Teraz już nie musi kombinować. Podstawowym benefitem Estra Strefy Firmowaj - oferty dostępnej jak na razie jedynie dla biznesu jest możliwość dopisania dowolnego numeru stacjonarnego do telefonu komórkowego. Może to być posiadany numer lub dodatkowy z puli Orange. Cała rzecz działa prosto. Po podpisaniu umowy i dopisaniu numeru wystarczy „powiedzieć” gdzie numer stacjonarny ma być przypisany. Można tego dokonać na kilka sposobów: przez Internet, SMS lub dzwoniąc pod specjalny numer. Ważne jest, aby przebywać wraz z telefonem w miejscu gdzie chcemy. aby numer był przypisany. Nasze położenie będzie odczytane, jako środek strefy o promieniu ok. 500 m w mieście i nieco więcej poza. Aktywny jest w niej zarówno numer stacjonarny jak i mobilny. Poza strefą połączenia na numery stacjonarne i komórkowe są wykonywane jedynie poprzez numer komórkowy. To, czy znajdujemy się w strefie jest sprawdzane za pomocą lokalizacji stacji bazowej (BTS) co jest właśnie powodem owych różnich w w zasięgu stref pomiędzy obszarami miejskimi i poza miastem. Na szczęście każdy może również sprawdzić zasięg własnej strefy samodzielnie dzięki przygotowanej usłudze dodatkowej. Warto wiedzieć, że każda strefa jest zawsze obsługiwana przez kilka BTS. Nie ma więc zagrozenia, że w przypadku awarii lub przeciążenia jednego z nadajników usługa lub abonent będzie niedostępny.

Nieco podobna odmiana tej usługi jest dostępna dla klientów indywidualnych od 15 lutego. To "Orange Strefa". W ramach tej oferty możliwe jest podpisanie umowy z Orange, na podstawie której otrzymamy kartę SIM, zabezpieczoną kodem PIN z dopisanym do niej numerem stacjonarnym. W ofercie otrzymuje się również terminal Huawei ETS 8121. Z zestawu tego można korzystać jak ze zwyczajnego telefonu stacjonarnego wewnątrz identycznie zdefiniowanej strefy (około 500m od punktu aktywacji). W przypadku opuszczenia strefy i próby zainicjowania połączenia otrzymujemy komunikat dźwiękowy.

Schemat działania usługi Extra Strefa Firmowa.

strefafirmowa.JPG

komentarze (6)

W odniesieniu do ostatniego wpisu o możliwościach, jakie oferuje „technologia przyszłości”, czyli transmisja światłowodowa, postanowiłam przyjrzeć się aktualnej sytuacji na rynku operatorów telewizji kablowych. Niektórzy z nich zdecydowali się na wykorzystanie transmisji światłowodowej. Bardzo szybki dostęp do Internetu, 120Mb/s, zaoferowany przez operatora kablowego UPC wstrząsnął rynkiem. Wziąwszy pod uwagę światowe trendy, taka prędkość jest na porządku dziennym jedynie w Japonii i Korei Południowej. Nawet w USA wprowadzenie 100Mb/s planowane jest przez głównego gracza na rynku kablowym, firmę Comcast, dopiero w tym roku. Czy operatorzy kablowi w Polsce wyprzedzają światowe trendy? Czy wobec ograniczeń, jakie stwarza brak odpowiednio rozbudowanej infrastruktury, oferowane przepływności okażą się obietnicą bez pokrycia?

Techniki dostępowe wykorzystywane w sieci Telekomunikacji Polskiej to głównie produkty z rodziny xDSL (ADSL, ADSL2, ADSL2+, SHDSL) stosunkowo tanie i dobrze zestandaryzowane techniki pozwalające na świadczenie usług z użyciem kabla miedzianego (skrętki). Dodatkowo przygotywana jest technika VDSL2, dzięki której można osiągnąć przepływności nawet do 100Mb/s.
Operatorzy kablowi w Polsce stosują najczęściej standard EuroDOCSIS 2.0 oraz EuroDOCSIS 3.0. Umożliwiają one świadczenie usług o maksymalnej przepływności bitowej nawet do 400Mb/s dla wersji 3.0. Proste porównanie przepływności wypada na korzyść operatorów konkurencyjnych. Weźmy jednak pod uwagę istotny parametr, jakim jest skalowalność sieci. Architektura dostępowa oparta o topologię sieci typu punkt-wielopunkt, zaimplementowana przez operatorów kablowych, dobrze sprawdzała się w przypadku usług telewizyjnych dla wielu abonentów jednocześnie, jednak w przypadku usług transmisji danych (np.dostęp do Internetu) nie pozwala na przyłączanie zbyt dużej liczby abonentów. Każdy kolejny abonent ogranicza efektywną przepływność. Jedynym rozwiązaniem jest zwiększenie liczby włókien światłowodowych, co z kolei generuje koszty.
Sieć TP jest zbudowana w oparciu o topologię punkt-punkt, a więc cała przepływność dostępna na łączu miedzianym jest przeznaczona dla konkretnego abonenta. Architektura ta sprawdza się w usługach transmisji danych. Łącza miedziane są zagregowane w węźle dostępowym, więc w razie potrzeby można zwiększyć przepływność łącza optycznego, bez konieczności rozbudowy infrastruktury.  
Obecne rozwiązania zastosowane przez operatorów kablowych (topologia sieci typu punkt – wielopunkt oraz kabel koncentryczny jako medium transmisyjne) nie rokują zwiększania przepływności bitowej. Można przewidywać, że nastąpi stopniowe odchodzenie od transmisji kanałów analogowych na rzecz większego pasma dla transmisji danych. Wspomniany Comcast dostarcza odbiorcom telewizji analogowej darmowe urządzenia do odbioru telewizji cyfrowej w celu zdobycia większej ilości pasma do transmisji danych poprzez usunięcie TV analogowej z oferty. Obecnie w ofercie telewizji UPC są dostępne 62 kanały analogowe, prawdopodobnie jednak liczba ta będzie powoli malała ze względu na potrzebę wygospodarowania pasma dla usługi Internetu oraz telewizji cyfrowej.
Operatorzy telewizji kablowych oferują wysokie przepływności zaznaczając jednocześnie, że nie we wszystkich lokalizacjach taka usługa jest dostępna. Ich usługi często są niedostępne na obszarach o niskiej gęstości zaludnienia, jak osiedla domów jednorodzinnych, tereny podmiejskie oraz wiejskie. Ich oferta jest skierowana wyłącznie do dużych miast w Polsce. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku TP, która jest w stanie świadczyć usługi na terenie niemal całej Polski. Warto jednak mieć na uwadze, że jedyną skuteczną drogą na efektywne zwiększenie przepływności sieci, zarówno w przypadku TP jak i konkurencyjnych operatorów kablowych, jest rozbudowa sieci optycznej. 
*Na podstwie informacji od badaczy Orange Labs Polska, Błażeja Lewandowskiego i Sebastiana Nowosielskiego

 

komentarze (16)

Wyobraź sobie, że sięgasz do biblioteki VOD (Video on Demand) i nie opuszczając domowego zacisza oglądasz film „Avatar” w wersji 3D, z dźwiękiem Dolby Digital 7.1 oraz jakością obrazu Ultra High Definition. Dzięki technologii GPON, nad którą pracują badacze w polskim Orange Labs już wkrótce będzie to możliwe.
GPON (Gigabit Passive Optical Network) jest technologią dostępu szerokopasmowego opartą na transmisji światłowodowej. Światłowód zastępuje tutaj tradycyjne łącze miedziane, umożliwiając transmisję danych z niewiarygodną szybkością do 2,5Gb/s (większość internautów korzysta z przepływności rzędu kilku megabitów). Oznacza to, że użytkownicy GPON mają nieograniczone możliwości dostępu do kontentu, jak choćby oglądanie on – line telewizji 3D oraz telewizji przestrzennej, niedostępnej przy zastosowaniu tradycyjnej transmisji. 
Niebagatelna jest również kwestia zużycia energii elektrycznej. W transmisji światłowodowej wykorzystanie energii jest kilkudziesięciokrotnie niższe niż w przypadku popularnych technologii VDSL, ADSL, dial – UP czy transmisji bezprzewodowej.
Transmisja światłowodowa jest znana i stosowana na świecie. W większości krajów europejskich oraz w USA stosowana jest technologia GPON, w Azji bardziej popularny jest EPON (Ethernet Passive Optical Network), również oparty na transmisji światłowodowej. Widząc potencjał technologii, dostawcy sprzętu komputerowego, m.in. Sony i Apple, instalują w urządzeniach interfejs optyczny, tzw. Light Peak, umożliwający wykorzystanie pasma nawet 10 Gb/s.
W Polsce technologia optyczna jest mniej popularna, głównie ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury. Tylko garstka szczęśliwców znajdujących się w zasięgu sieci światłowodowej ma dostęp do superszybkiego internetu. Obecnie w polskim Orange Labs trwają prace nad wewnątrzmieszkaniowymi sieciami światłowodowymi umożliwiającymi samodzielnie podłączanie urządzeń przez użytkownika, bez konieczności stosowania kabli miedzianych.  
Poniżej - podłączanie wewnątrzmieszkaniowej sieci swiatłowodowej.

komentarze (16)

Dziś będę kontunuował temat bezpieczeństwa. Mam na myśli pocztowe systemy antyspamowe działające w sieci Orange. Zasada jest wyjątkowo prosta. Jeśli użytkownik końcowy Internetu mobilnego w Orange wysyła świadomie bądź nieświadomie spam lub wiadomości zawierające wirusy korzystając z protokołu SMTP, to nasz system (dokładniej klaster 9 urządzeń) skanujący wszystkie wiadomości „w locie” w trybie transparentnym, wyłowi taką korespondencję.

 spam_check.JPG

Wiadomości zostają od razu zakwalifikowane jako niebezpieczne lub spam i proces wysyłania zostaje wstrzymany. a użytkownik jest powiadamiany odpowiednim komunikatem - Your email has been rejected. Takie rozwiązanie przynosi korzyści wszystkim zainteresowanym. Użytkownik dostaje informację o wysyłaniu przez niego spamu, o czym może nawet nie mieć pojęcia (komputery Zombie) i nie zużywa limitu transferu. Dla Orange korzyść jest ewidentna, bo dzięki temu nasze adresy IP nie trafiają na „spamer blacklists”.

Metody identyfikacji niechcianych wiadomości są różne:

  • Analiza załączników: Sprawdzenie pod kątem wirusów. Baza antywirusowa aktualizowana jest na bieżąco.
  • Porównywanie sygnatury wiadomości. Z każdej wiadomości robiony jest ekstrakt i porównywany z ogólnoświatową bazą informacji o spamie.
  • Sprawdzenie odnośników do stron www, czy w treści maila występują odnośniki do stron z list Spammer URL blacklist
  • Analiza nagłówka maila, czy domena nadawcy e-maila istnieje.
  • Sprawdzenie, czy nadawca nie wysyła więcej niż 100 e-maili na minutę (typowe dla zainfekowanych komputerów).
  • Sprawdzenie, czy komputer nadawcy używa poprawnej składni protokołu SMTP
  • Analiza heurystyczna tzn. analiza matematyczna wykorzystująca probabilistykę do klasyfikacji wiadomości.
  • Analiza „zakazanych słów” w e- mailu tj. czy w wiadomości występują podejrzane wyrazy takie jak viagra, cialis itd.
  • Analiza obrazków załączonych do wiadomości. Na każdym obrazku rozpoznawany jest tekst, a następnie analizowany jedną z powyższych metod.

 

Najlepsze efekty przynosi zastosowanie rozwiązań typu UTM (Unified Thread Management). System analizuje w naszej sieci ponad 1 mln wiadomości e-mail w ciągu każdej doby. Ze statystyk jakie można na tej podstawie sporządzić wynika, że tylko co 7 e-mail jest ok, natomiast 85 proc. rejestrowanego ruchu to spam. Kraje, które są adresatami przechwytywanego spamu to najczęściej: USA, Wielka Brytania, Niemcy i Rosja. Dla szczególnie zainteresowanych mogę dodać, że system umożliwia zidentyfikowanie abonenta Orange generującego spam po adresie IP oraz numerze telefonu MSISDN (posiada go każda karta SIM konieczna do nawiazania mobilnej transmisji do Internetu). Dzięki korelacjom pomiędzy różnymi naszymi systemami mamy możliwość zidentyfikowania takiego abonenta

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Podczas emisji pierwszej edycji programu "Mam talent", serwis plejada udostępniał materiały, które nie zostały wyemitowane w tv. Internauci (w tym autorka ;-) szybko przekonali się, że niepublikowane fragmenty zawierały prawdziwe "perełki" i zaraz po transmisji programu oblegali strony serwisu, przeglądając, komentując i dzieląc się ze znajomymi linkami do najbardziej zwariowanych filmów. Pomimo dużego ruchu, serwis działał sprawnie, filmy szybko się ładowały, a jedynym utrudnieniem w odbiorze były reklamy sponsorów ;-) Jakiś czas później dowiedziałam się, że szybki i sprawny dostęp do nagrań był zasługą testowanej wówczas usługi Serwery Treści, która powstała w polskim Orange Labs we współpracy z grupą profesora Larrego Petersona z Princeton University. 

Rozwiązanie polega na automatycznym przekierowaniu użytkownika do najbliższego węzła CDN (Content Delivery Network) zamiast bezpośrednio do serwera dostawcy. Najbardziej popularne dane są przechowywane najbliżej użytkownika końcowego, mniej popularne - dalej. Zapobiega to generowaniu niepotrzebnego ruchu w sieci IP i skraca czas pobierania danych.
Serwery Treści były testowane przez wiodące portale w kraju. Podczas pilotażu prowadzonego w Sciagnij.pl, serwisie technologicznym Agory, internauci mogli pobrać pliki gry „Wiedźmin: Edycja Rozszerzona". W ciągu pierwszych trzech dni z serwisu ściągnięto 72 TeraBajtów danych. Łącznie internauci pobrali 115 TeraBajtów danych, co odpowiada pojemności 165 tysięcy płyt CD. W ciągu kilkunastu dni pilotażu systemy odpowiedziały na blisko 31 milionów zapytań internautów, co było pierwszym na tak dużą skalę przedsięwzięciem w Polsce. Możecie o tym przeczytać tutaj
Sukcesem zakończył się także pilotaż przeprowadzony dla Wirtualnej Polski. Serwery Treści umożliwiły przesłanie około 350 TeraBajtów z wykorzystaniem serwisów wp.tv oraz wp.pl. Pozytywne wyniki testów prowadzonych w serwisie wp.tv skłoniły Wirtualną Polskę do przełączenia całego ruchu z portalu wp.tv na Serwery Treści w okresie testów. Usługa była także z powodzeniem testowana przez wspomniany serwis plejada.pl, tvn24.pl (Grupa Onet S.A.), rmf.fm oraz miastomuzyki.pl (BROKER S.A.).
Do głównych zalet systemu należą bezawaryjność - w przypadku ewentualnej awarii jednego serwera CDN jego zadania przejmuje inny, oszczędność - brak konieczności inwestycji we własną infrastrukturę sieciową, skalowalność - możliwość łatwego dotarcia do wielu odbiorców, również tych, których nie stać na rozbudowę własnej sieci oraz wysoka jakość i duża szybkość dostarczania treści do odbiorcy końcowego. Od stycznia tego roku Serwery Treści są dostępne ofercie TP. Obecnie trwają prace nad wykorzystaniem systemu CDN do strumieniowania treści audio i wideo "na żywo".

komentarze (6)

W polskim Orange Labs powstał prototyp systemu uwierzytelniania użytkownika na podstawie cech biometrycznych. System opiera się na porównywaniu linii papilarnych palców i wykorzystuje metodę „match on card”. Dane biometryczne są przechowywane i porównywane na karcie SIM w telefonie komórkowym, który do komunikacji z resztą systemu wykorzystuje bezstykowy interfejs NFC (Near Field Communication – Komunikacja Bliskiego Pola). Weryfikacja użytkownika następuje na podstawie porównania obrazu linii papilarnych przechowywanego na karcie z aktualnie zeskanowanym. System może być stosowany w kontroli dostępu do budynków czy weryfikacji płatności w sklepach.

system.JPG

Najwięcej nadziei budzi jednak wykorzystanie zabezpieczeń biometrycznych w bankomatach. Na polskim rynku pionierem w tej dziedzinie jest BZ WBK. Przedstawiciele banku zapowiadają, że już w połowie roku w bankomatach zostanie zainstalowany system weryfikujący użytkownika na podstawie analizy i porównania obrazu naczyń krwionośnych palca. Wykorzystanie biometrii naczyniowej w bankomatach będzie jednym z pierwszych tego rodzaju przedsięwzięć w Europie. Obecnie jest ona z powodzeniem stosowana w Japonii, gdzie od momentu wdrożenia w 2005 roku, skutecznie udało się zahamować wzrost przestępstw kartowych, tzw. skimmingu

komentarze (5)

Komentarz „thorna” pod postem o modemach nasunął mi pomysł na kontynucję. Chodzi o wpis na temat modemu Option Icon 515, który pozwala na uruchamianie aplikacji oraz łączenie się z Internetem mobilnym Orange bez konieczności instalowania czegokolwiek na komputerze. Dzięki temu teoretycznie działa również na komputerach z ograniczonymi prawami administratora. Zgadzam się, że taki modem mógłby stać się bohaterem czarnych snów wielu administratorów i specjalistów od bezpieczeństwa. Nie byliśmy jednak tak niefrasobliwi, stąd bez zainstalowania naszego oprogramowania Orange nie ma mowy o dostępie do Internetu z poziomu aplikacji zainstalowanych na komputerze. Konkretniej dostęp do sieci mają jedynie aplikacje uruchomione z pamięci modemu. Nie jest to zatem ewidentny „wytrych” umożliwiający podpięcie dowolnych rzeczy czy nieskrępowane korzystanie z gadu-gadu bez wiedzy działu IT. Umówmy się, że nie jest bardziej niebezpieczny niż przeciętny pendrive. Być może rozwiązanie nie jest do końca idealne, ale w tym przypadku to co dobre dla jednych musi być brane pod uwagę jako potencjalne zagrożenie przez innych.

Skoro jesteśmy przy urządzeniach USB, nieco zrehabilituje mnie opis innego pendrive, który dla odmiany oprócz przenoszenia plików i danych jest narzędziem służącym jedynie bezpieczeństwu. Chodzi o rozwiązanie opracowane dla nas przez firmę Arcabit, czyli pendrive 2 GB podzielony na dwie nieusuwalne partycje. Pierwsza (większa) umożliwia przenoszenie plików, jak zwyczajny pendrive. Na drugiej znajduje się nieusuwalny pełny pakiet Arcabit System Protection, będący jednocześnie zaawansowanym narzędziem pozwalającym na odzyskanie systemu w razie ataku wirusowego. Posiada bowiem własny, niezależny system ArcaNix, pod kontrolą którego można awaryjnie uruchomić komputer w celu przeskanowania na obecność wirusów z poziomu napędu USB, a następnie można posłużyć się nim do usunięcia problemów z systemem lub ewentualnie sporządzenia kopii zapasowych ważnych danych z komputera na pamięć USB. To jest co prawda rozwiązanie dalekie od interface`u graficznego Windows, ale w sytuacji podbramkowej może okazać się zbawieniem. Pozwala na zabezpieczenie systemów MS Windows w wersjach 32 i 64 bitowych. Dlaczego o nim piszę? Ponieważ niewielu wie, że od ponad roku jest dostępny za darmo dla klientów Orange, którzy aktywują nasz Business Everywhere.

komentarze (9)

Kilka dni temu na swoim blogu Wojtek Jabczyński napisał o pierwszej w Polsce usłudze pozwalającej na bezpłatne i bez logowania wysyłanie MMS-ów z Internetu. Ja dodam kilka technicznych szczegółów na temat powstania i działania bramki MMS. Po pierwsze duży nacisk położyliśmy na łatwość obsługi i przyjazny interfejs. Chcieliśmy, aby była ogólnodostępna. Dlatego od razu działa u klientów Orange, którzy zarejestrowani są w istniejącej od wielu lat usłudze SMS z Internetu (ponad 8 mln użytkowników), natomiast pozostali mogą wysłać SMS o treści TAK na numer 102. Uruchomienie bramki MMS miało na celu popularyzację technologii MMS. Z tego względu pierwsza wersja została maksymalnie uproszczona. Postawiliśmy na łatwość korzystania i ergonomię. Stąd zrezygnowaliśmy z wieloslajdowych MMS-ów, możliwości dodawania wideo, dźwięków i łączności dwukierunkowej (odbieranie MMS-ów przysyłanych jako odpowiedź przez stronę bramki).  Postaraliśmy się przy tym, aby użytkownik mógł dodać zdjęcia w dowolnym z popularnych formatów graficznych (BMP, JPG, GIF, TIFF, PNG) bez potrzeby samodzielnego zmniejszania jego wielkości (można dodawać nawet 5 MB zdjęcia). W aplikacji realizowane są wszelkie operacje konwersji wielkości i formatów plików do optymalnych pod kątem jakości (rozdzielczości i stopnia kompresji) a zarazem akceptowalnych przez MMSC. Moim zdaniem udostępnienie darmowej bramki MMS przez Orange jest odważnym krokiem. To absolutna nowość, co utrudnia przewidzenie jak zachowają się użytkownicy. Nie mieliśmy doświadczeń, na których można się oprzeć przy projektowaniu. Należało też zwrócić uwagę na wydajność. Jeśli bramka SMS przetwarza miesięcznie około 50 mln SMS-ów, to bramka MMS może cieszyć się zbliżoną popularnością. Ponieważ różnica w przetworzeniu wiadomości SMS w porównaniu z wiadomością MMS jest ogromna mógł to być kłopot. Dlatego od początku zdecydowani byliśmy korzystać z pomocy firmy dcs.pl, która ma doświadczenie w innowacyjnych i tzw. wysoko wolumenowych projektach. Możliwość wysyłania darmowych MMS-ów z Internetu ma także stanowić zachętę dla użytkowników sieci do poprawnego skonfigurowania telefonów, która jest niezbędna do wysyłania i odbierania MMS-ów. Polecam serwis „Ustaw swój telefon”. Na zakończenie warto dodać, że jeśli wersja beta usługi MMS z Internetu osiągnie sukces to będą pojawiać się systematycznie nowe funkcjonalności rozszerzające możliwość bramki. Mamy wiele pomysłów na rozwój, ale chętnie wdrożymy najciekawsze i najlepsze pomysły podsuwane nam przez użytkowników.

komentarze (6)

Marek w swoim wpisie narzeka na nowy produkt Apple'a - a ja jestem zadowolony. Więcej nawet, żałuję w sumie, że sprzedaż zacznie się dopiero za kilka miesięcy. Rozumiem, że Marek czekał na nową wersję iPhona, ale bądźmy szczerzy - iPad jest świetny.

Miesiąc temu pisałem o Mag+, bo jestem przekonany, że tak właśnie rozwijać się będzie rynek nowoczesnej prasy. Nowy iPad to krok w tym kierunku. I to jaki krok! Zresztą, sami zobaczcie, co można z nim robić:

http://www.youtube.com/watch?v=0tjtrZl7sdQ

I co? Nieźle, prawda? Przeglądarka internetu, dostęp do e-maili, przeglądanie zdjęć i wideo - to już standard. Najważniejsze jest jednak do, że iPad daje możliwość wygodnego czytania gazet i książek. Jasne, Marek ma rację, że na polskim rynku takie usługi to jeszcze rzadkość. Ale jestem pewien, że skoro rynek idzie w tym kierunku, to i producenci kontentu (polscy producenci) nie będą odstawać. Zresztą, widzę tu sporą przestrzeń do aktywności operatorów (uśmiecham się tu do własnych produktowców :))

No i powiedzmy sobie szczerze - dużo lepiej jest mieć jedno urządzenie, które łączy wiele funkcji. Zamiast dźwigać ze sobą laptopa, modem radiowy, telefon i jeszcze (niech już będzie, że taki jestem nowoczesny) czytnik Kindle albo nasze e-Clito.. jeden iPad! I żeby było jasne - nie przypadkiem napisałem telefon, bo Apple zapowiada, że dostępne będą także wersje urządzenia umożliwiające rozmowy.

Z tą niewygodą to też przesada. Tablet jest lekki i cienki (1,2 cm, 0,68 kg). W sam raz do trzymania w jednej ręce. Druga posłuży do "przekładania stron". I jeszcze, Marku, jeśli znudzi Ci się pisanie na ekranie, będziesz mógł sobie podłączyć klawiaturę zewnętrzną, albo któreś z innych urządzeń dodatkowych :)

Podsumowując - choć iPad to jeszcze nie jest mistrzostwo świata, na pewno jest czymś, na co czekałem. Jego jedyną wadą jest póki co cena, bo wersja 64Gb z WiFi i 3G kosztować ma ok 830 USD. Ale ceny spadną, a funkcjonalności się rozwiną. Wiwat iPad! A co Wy sądzicie? :)

komentarze (12)

Od kilku dni czekałem na konferencję Apple, na której miał zostać pokazany kolejny hit. Niestety dla mnie to wydarzenie było totalnym rozczarowaniem. Po pierwsze zazwyczaj Steve Jobs przedstawiał na tych konferencjach kilka produktów. Wiedziałem, że w tym roku skupi się na tablecie, ale tym bardziej liczyłem na nowy OS do iPhona. Tym bardziej, że z zazwyczaj dobrze poinformowanych blogów (np. tu  i  tu) były informacje o OS 4.0, a nie jakichś tam 3.xxx. Ciekaw byłem jakie nowe opcje tym razem w nim dodano (rok temu MMS, czy kopiuj/wklej), liczyłem przede wszystkim na flash, czekałem na wysyp nowych programów w AppStore wykorzystujących nowy soft. Byłem ciekaw czy faktycznie rozpocznie się wojna Microsoftu z Google i to Bing będzie domyślną przeglądarką w produktach Apple. I co? Przez całą konferencję klikałem w iTunes co kilkanaście minut w „Pobierz aktualizacje”, żeby być pierwszym, żeby uniknąć kilkugodzinnej kolejki jak rok temu. I nic. Nie mogłem uwierzyć, że konferencja się skończyła a tu nie ma nowego softu. Beznadzieja.
Tym bardziej, że nowy wynalazek iPad, choć należę do zagorzałych fanów iPoda i iPhone, mnie rozczarował. To miał być przełom, a jest po prostu większy iPhone, i to bez funkcji dzwonienia. Przepraszam, właściwie to większy iPod Touch. Nie ma żadnej funkcji, która nie byłaby znana ze starszych urządzeń. Oprócz tego, że jak to w Ameryce – wszystko musi być XXXL. Media głównie trąbią o tym, że będzie można na tym czytać książki i gazety. Tylko, że Polska nie jest jeszcze tego typu rynkiem. Poza tym możliwość czytania dokumentów tekstowych czy PDF miał już iPhone (choćby dzięki programowi Stanza). Jakoś nie widzę „mobilnego” zastosowania iPada. Trochę za duży i nieporęczny jak na używanie go w zatłoczonym metrze czy pociągu. A w domu czy w biurze mam laptopa, więc tablet bez „twardej” klawiatury mi się nie przyda.
Ale może się mylę. Hmmm, to w końcu Steve Jobs, więc pewnie wie co zrobił i co promuje. Zastanawia mnie jednak, dlaczego nie ma na polskiej stronie Apple nawet wzmianki na temat tego urządzenia, a po wpisaniu w ich wyszukiwarkę „iPad” wyskakiwał komunikat „Niestety, podczas wyszukiwania wystąpił błąd”. Czyżbym nie tylko ja myślał, że jednak to wynalazek na miarę Seagwaya – może i był przełomowy, ale sukcesu nie odniósł i teraz kojarzy się głównie z ochroniarzami w galeriach handlowych.
W naszym zespole wywiązała się na ten temat gorąca dyskusja. Wkrótce kolejny głos w tej sprawie. A co Wy sądzicie na ten temat?

Dobra ostatnia próba. Niestety: „Ta wersja oprogramowania iPhone’a (3.1.2) jest wersją bieżącą”.

komentarze (9)

Taksówki napędzane energią elektryczną, sklepy z organiczną żywnością, płócienne torby na zakupy, celebryci namawiający do oszczędzania energii i recycling - te skojarzenia pojawiają się, gdy myślimy o ekologii. Dbając o kondycję środowiska oszczędzamy wodę, segregujemy śmieci i wyłączamy zbędne oświetlenie. Często zapominamy jednak o sprawach prozaicznych; nieużywana ładowarka wpięta do kontaktu, drukarka czy telewizor w stanie czuwania również pochłaniają energię. Jak podaje PC World komputer może w stanie czuwania zużyć przez noc aż 1 kilowat energii!
Pion Centrum Badawczo-Rozwojowe TP, czyli polskie Orange Labs, realizuje właśnie projekt Green Initiatives, który ma na celu ograniczenie zużycia energii. Opracowano aplikację GreenBox, która sama wykrywa i automatycznie wyłącza aktywne porty na DSLAMach (wykorzystawane do świadczenia usług internetu szerokopasmowego), które nie są w danej chwili używane. Pozwala to obniżyć energię elektryczną potrzebną do zasilania urządzeń dostępowych oraz ograniczyć emisję ciepła, a dodatkowo zmniejsza koszty klimatyzacji. Podczas pilotażowego uruchomienia instalacji w Regionie Centralnym, na 1500 urządzeniach DSLAM wyłączonych zostało ponad 51 tys. takich portów.
Telekomunikacja Polska ma już pewne zasługi w działaniach proekologicznych. We wrześniu ubiegłego roku, otrzymała tytuł Lidera Green IT 2009 przyznawany przez Computerworld.

komentarze (5)
technologia , wpisów: 12
telekomunikacja , wpisów: 11

zespół

Marta Cieślak

Z wykształcenia jestem psychologiem, z zamiłowania – badaczem, z wyboru – pracownikiem Pionu Centrum...

Paweł Jagóra

Moje życie zawodowe kręci się dookoła Internetu oraz rozwiązań mających szansę wnieść coś...

Artur Lempkowski

Odpowiadam za obszar rozwoju Prototypów i Usług w TP R&D. Wcześniej, przez kilka ostatnich lat...

Krzysztof Sieczkowski

Tak się złożyło w moim życiu, że jestem dyrektorem od rozwoju produktów i innowacji w grupie TP....

Tomek i Marek

Statystycznie mamy teraz 33 lata, ważymy 88 kg (obecnie :) i mamy 181 cm wzrostu (to się raczej nie...

Marek Wajda

Jestem dziennikarzem – kiedyś mediów zewnętrznych, teraz wewnętrznych. Zajmuję się komunikacją i PR....

Łukasz Trzos

Jestem związany z branżą telekomunikacyjną "od zawsze", praktycznie całe moje życie zawodowe...

więcej

Przyjaźni klientom

15.03.2010

Niezależne i obiektywne...

Najlepsi 2009 - bloger i dziennikarz obywatelski

12.03.2010

Wczoraj rozstrzygnięty...

Świat telewizji

11.03.2010

Telewizja XXI wieku to...

Nadszedł rok postpaida?

15.03.2010

Rok 2009 był bez wątpienia...

Muzyczna Motorola za jeden lub dwa złote

13.03.2010

Moim zdaniem fajnym...

Rusza kampania neo z tv

12.03.2010

Neo z pakietami tv to jeden...

Wiosenne porządki w ekstraklasie

15.03.2010

Zmiany są konieczne bo gdy...

Może jesteśmy mini, ale potrafimy wszystko maxi spieprzyć

12.03.2010

W krainie tego futbolowego...

Furos zmarnowanos pieniędzos

11.03.2010

Ale wielka piłka ma to do...

newsletter

kalendarium