blog sportowy

o sporcie, sponsoringu i marketingu sportowym

sport , wpisów: 41

Pożegnanie z Afryką

Jarosław Kończak w sport|skomentuj (9)

Za film Sydney Pollacka o tym tytule jego producent dostał w 1985 roku Oscara za najlepszy film. Za piłkarskie „Pożegnanie z Afryką” Leo Beenhakker w 2009 roku otrzymał dymisję. Obie sytuacje pewnie wszystko dzieli, ale jednak też łączy coś, co miejmy nadzieje przejdzie do historii. Tym czymś jest film, który po sobie zostawili.
Ten, o którym chce opowiedzieć, to film o eliminacjach polskiej reprezentacji piłkarskiej do MŚ 2010. To zdanie to jednak tylko część prawy. Tak naprawdę to film o ludziach, którzy tę reprezentację tworzyli, o ich radościach, dramatach, chwilach zwątpienia, wkurzeniu, a właściwe wkur…niu, bo to jest język emocji piłkarskich gdzie stawka jest naprawdę duża. 
Pamiętam pewną rozmowę na temat koncepcji filmu, w której uczestniczyła wraz ze mną Marta Alf, ówczesny rzecznik Reprezentacji i sam Leo, w której padło sakramentalne „Let’s do it”. Zdanie wypowiedziane na niecałe trzy tygodnie przed pierwszym meczem eliminacyjnym. Zdanie wypowiedziane z humorem, z wiarą, że pokażemy film pt . „Droga do Afryki”. Wtedy tylko gdzieś jak mroczne widmo, czaiła się obawa, że może to być dla nas „Pożegnanie z Afryką”, a dla Leo „Pożegnanie z Polską.” 
To jednak już historia. Dziś w kinie Sadyba Best Mall jest prapremierowy pokaz filmu dla zaproszonych gości. Dziś też Zapraszam do obejrzenia trailera filmu i ciekaw jestem Waszych opinii.
P.S. Premiera telewizyjna na antenie Orange Sport już 21 grudnia o godzinie 20.00 (wówczas zostanie wyemitowany pierwszy odcinek mini-serialu będącego rozszerzeniem wersji kinowej)..

komentarze (9)

Trochę się zdziwiłem, i tu pytanie sam do siebie i innych czy słusznie. A zdziwiłem się tym że wybrany miesiąc temu na Euro 2012 trener Piłkarskiej Reprezentacji Polski - Franciszek Smuda, być może wcale nie poprowadzi Polaków na tej imprezie, a nawet nie koniecznie dotrwa do końca przedmistrzowskich przygotowań. Ale najbardziej zdziwiony był sam zainteresowany, który słysząc, że ma podpisać umowę, w której nie ma żadnej gwarancji pracy z reprezentacją podczas Euro odpowiedział „Nie podpisze! Niech podpisze ją turysta z Antarktydy albo kelner z hotelu”.Zdziwieniu i oburzeniu trenera się nie dziwię. Jeszcze chwilę temu był najszczęśliwszym selekcjonerem na ziemi, a teraz okazuje się, że radość może być przedwczesna i to co wypracuje w każdej chwili może być kontynuowane przez kogoś innego. Cała sprawa ma związek z kontraktem Leo Beenhakkerem, który miał tak podpisaną umowę, że trudno było go zwolnić bez wypłaty całego kontraktu. Stąd PZPN dmucha teraz na zimne i chce wprowadzić w umowę klauzulę wypowiedzenia bez konieczności wypłaty pełnego wynagrodzenia. Taka postawa obu stron pozwala przypuszczać, że negocjacje nie będą łatwe. Nie wyobrażam sobie jednak aby ich wynik był inny niż sfinalizowanie umowy. Pytanie, tylko czy jest kompromis, czy też ktoś będzie musiał się ugiąć, a wówczas kto to będzie.


komentarze (5)
sport , wpisów: 41

Jarosław Kończak

Z wykształcenia jestem dziennikarzem, politologiem (tu nawet udało mi się obronić doktorat i książkę...







więcej

Najlepsi 2009 - bloger i dziennikarz obywatelski

12.03.2010

Wczoraj rozstrzygnięty...

Świat telewizji

11.03.2010

"Różyczka" - koprodukcja TP w kinach od 12 marca

10.03.2010

Miłość w czasach zarazy -...

Rusza kampania neo z tv

12.03.2010

Neo z pakietami tv to jeden...

Zetafon zamiast kredytu

11.03.2010

Kolejny blog telekomunikacyjny

09.03.2010

Wczoraj...

Jesteś studentem? Weź udział w konkursie Microsoft Imagine Cup 2010

09.03.2010
Zachęcam do udziału w...

Cóż to jest ten peering?

08.03.2010

W ostatnim czasie na forum...

TP vs ATM

04.03.2010

Serwery Treści są...

newsletter

kalendarium