o zespole
Jarosław Kończak
Z wykształcenia jestem dziennikarzem, politologiem (tu nawet udało mi się obronić doktorat i książkę o różnych dawnych czasach napisać), a przede wszystkim jestem … technikiem mechanikiem obróbki skrawaniem. To ostatnie to taki błąd młodości, za który już przeprosiłem siebie, rodziców i żonę.
Ale nie o tym być miało…
Przez wiele lat byłem dziennikarzem (choć nie sportowym) i pr-owcem.
Jednak już od kilku i to ładnych lat zajmuję się sponsoringiem i to głównie tym, który mnie najbardziej pasjonuje, czyli sportowym. Mam szczęście, że ta praca koncentruje się głównie na Piłkarskiej Reprezentacji Polski, bo to szczególne dobro narodowe, choć czasem serce boli patrzeć na to, co to nasze „dobro narodowe” wyprawia. Ale jak każdy kibic wybaczę i znów zasiądę na stadionie, czy przed telewizorem, a i dzieciom swoją pasję przekażę.
Ale dzieci potrafią sprzeciwić się rodzicom, i ubolewam, że mój syn woli rower i basen niż murawę (ale może to zdrowiej), a jedna z córek, generalnie nie rozróżnia piłki nożnej od ręcznej. Na szczęście jest promyk nadziei, bo druga córka chce chodzić na mecze, kopie piłkę i nawet ostatnio strzeliła dla swojej klasy wszystkie bramki. Więc ojcowska nadzieja na piłkarski rodzinny sukces nie umiera.