Blogi Orange Polska

Jesteś dziennikarzem? Odwiedź też Biuro Prasowe Orange Polska

E-wolontariat

2

Na pewno korzystacie z Wikipedii. To fenomenalna rzecz, nie tylko dlatego, że można tu znaleźć odpowiedź na miliony pytań. To też przykład pewnego „dobra wspólnego”, które powstaje dzięki … e-wolontariuszom. Jak czytamy w ich zgłoszeniu do konkursu – „Odkryj e-wolontariat”  - „społeczność polskiej Wikipedii liczy około 2000 osób, z których dokładnie wszyscy są wolontariuszami.”

Ale o dziwo, to nie Wikipedia zwyciężyła w konkursie, ale ….Federacja Stowarzyszeń Amazonki, która poprzez swoją stronę internetową www.amazonki.net pomaga kobietom z rakiem piersi. Kolejne miejsca zajęły – Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół i Dzieci z Zespołem Downa „Zakątek 21” oraz  Fundacja Normalne Miasto Fenomen - Łódzka Masa Krytyczna. Specjalne wyróżnienie i owacje na stojąco otrzymał Jacek Ryng, który dzięki swojej stronie internetowej www.przyjaciel.opole.pl skupia wokół siebie dobrych ludzi.

Różne badania przekonują, że coraz mniej się angażujemy społecznie. W rankingu European Social Survey Polska zajmuje  jedną z ostatnich pozycji  na liście społeczeństw obywatelskich. Liczba wolontariuszy w organizacjach pozarządowych też nie jest imponująca: w 2007 było ich 13,2%, a w 2008 r. tylko 11,3%, w 2009 r. zaś 12,9%. Problem braku osób gotowych bezinteresownie angażować zgłasza co druga organizacja.

Ale może nie jest tak, że mniej się angażujemy, tylko po prostu przenieśliśmy się do sieci?

komentarze (2)

  • pablo_ck (79.185..**) .

    E-wolontariat,faktycznie chyba wypiera ten prawdziwy wolontariat,a szkoda :( Sam nie raz byłem świadkiem jak młodzież opiekuje się osobami niepełnosprawnymi na letnich obozach dla takich ludzi (Piekoszów k.Kielc), w Świętokrzyski Klub Amazonek działający przy Świętokrzyskim Centrum Onkologii - pamiętam na praktykach - Oddział Paliatywny - przychodzi Pani, która podwija rękawy, zakłada fartuch i nieprzytomną już niemal osobę myje, przewija w czystą bieliznę, karmi, pożniej siedzi przy niej, gdzieś głeboko w dłoni trzyma różaniec i się modli - piekny widok, nie raz z racji zawodu widziałem takich ludzi i wiem ze przy takim CZŁOWIEKU każdy z nas jest maluśki!! Mhm....e-wolontariat......dobre i czasem tyle,ale......pozdrawiam :)

    pablo_ck, 26 Marca 2010 17:48

  • magura (188.146..**) .

    Pablo, mogę cię zapewnić, że fakt iż niektóre inicjatywy biorą swój początek w internecie wcale nie umniejsza ich rzeczywistemu działaniu. Co więcej, wiele działań inicjowanych jest właśnie dzięki temu, że mamy internet - narzędzie komunikacji i gromadzenia ludzi.
    W przypadku Zakątka 21 możemy mieć kontakt z rodzicami, którzy mieszkają w miejscach gdzie o opiece rehabilitacyjnej, specjalistycznych konsultacjach można tylko pomarzyć. Dzięki internetowi mogą liczyć na nasze wsparcie, które jedynie zaczyna się w internecie ale przekłada się na rzeczywiste spotkania z osobami mieszkającymi najbliżej, poradami nt. specjalistów do których te osoby muszą jechać nieraz kilkadziesiąt kilometrów. Dzięki internetowi wiedzą "do kogo, kiedy, gdzie" a to nieraz jest bezcenne.
    E-wolontariat to również wszelkie grupy wsparcia, które są niezależne od czasu i miejsca ale powiem Ci, że w naszym przypadku nie znam osób, które poprzestałyby tylko na tym. Często ten kontakt przenosi się na telefon, spotkania bezpośrednie, wyjazdy nieraz po kilkaset kilometrów (mamy wśród członków osoby zza granicy, które przyjeżdżają na wspólnie organizowane turnusy rehabilitacyjne bo za granicą wcale ta opieka nie jest tak rozwinięta).
    Internet jest więc tutaj jedynie przyczynkiem do SPOTKANIA CZŁOWIEKA Z CZŁOWIEKIEM i pomocy rzeczywistej. Nie mam tutaj obaw by którakolwiek z form wolontariatu była "gorsza" czy "mniej wartościowa". Co więcej, sądzę, że pozorna bierność i dystans w internecie pozwalają się stopniowo zaangażować w wolontariat również osobom, które są raczej niechętne. Mogą się przekonać, że czasami pomóc to jedynie "być z innym" - w tej chwili, w tym momencie i przekonać się jak wiele można tym dobrego zrobić dla siebie i innych.
    Może właśnie dzięki internetowi te statystyki choć trochę się zmienią...dobro niestety nie jest tak "miedialne" ale od czego internet? ;-)

    magura, 27 Marca 2010 10:06

Dodaj komentarz