Blogi Orange Polska

Jesteś dziennikarzem? Odwiedź też Biuro Prasowe Orange Polska

1984 w 2010?

7

Ze zdumieniem przeczytałem dzisiaj w Gazecie Wyborczej o nowym pomyśle. Jak się okazuje, przy okazji projektu dotyczącego blokowania stron internetowych (co miało być orężem w walce hazardem internetowym), wprowadzony zapis, dzięki któremu policja i ABW otrzymały większe uprawnienia i bez zgody sądu mają mieć dostęp od operatorów do danych każdego internauty, jego e-maili i historii odwiedzanych stron.
Co więcej operatorzy telekomunikacyjni mają rejestrować i śledzić gdzie przebywał abonent w trakcie rozmowy. Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, do której należy m.in. TP i Orange protestuje przeciwko temu zapisowi. Nawet dyrektywa europejska nakazuje tylko rejestrację miejsca rozpoczęcia połączenia. Nieoszacowane jeszcze dokładnie, ale na pewno bardzo znaczące, koszty takiego rozwiązania mieliby ponosić prywatni operatorzy.
Rozumiem, że takie „narzędzia” są przydatne do walki z przestępcami, i wierzę, że nie chodzi o inwigilację przysłowiowego Kowalskiego czy Nowaka. Mimo wszystko takie zapisy budzą mój niepokój, zwłaszcza, że kontrola może odbywać się bez zgody niezależnego sądu. A co wy sądzicie na ten temat?

komentarze (7)

  • maciek (194.9..**) .

    Marku, ja przeczytałem z kolei (gdzieś, nie pamiętam gdzie), ze urządzenia pozwalające na śledzenie połączeń wykonywanych przez pojedyńcze osoby (co miało zastosowanie np. przy zatrzymaniu ministra Kaczmarka) nie są w stanie śledzić tak dużej liczby abonentów :-) więc śpię spokojnie.

    a co do samego pomysłu- to niestety. Liberalizm Platformy po raz kolejny okazuje się mitem.

    maciek, 15 Grudnia 2009 13:54

  • tl111 (91.193..**) .

    Ponowny dowód na głupotę i brak znajomości rzeczy w których chce się grzebać. Kaczyńscy jako żywo czerpią wzornictwo semantyczne z Gomółki, ekipa Tuska pozazdrościła i chce przenieść nas w etos stanu wojennego - "rozmowa kontrolowana". Ciekawe kto to wszystko przeanalizuje gdyby nawet doszło do realizacji durnego pomysłu. Chyba powinni zacząć uczyć Chińczyków polskiego lub wprowadzić w Polsce telekomunikacyjny chiński bo tam jest odpowiednia ilość przeszkolonych fachowców od inwigilacji. 40 mln to dla nich jak splunąć a u nas wystarczy do śledzenia każdego z nas.

    tl111, 15 Grudnia 2009 17:54

  • Gormar (217.98..**) .

    Zgadzam się ze zdaniem szanownych przedmówców. Od siebie dorzucę tylko stwierdzenie, że tak dogłębna inwigilacja spowoduje jedynie wzrost kosztów operatorów a nie wzrost wykrywalności przestępstw przy użyciu technologii telekomunikacyjnych. Czemu tak jest? Ponieważ w dobie anonimowych proxy, tuneli SSL, telefonii VoIP (w szczególności pewnej technologii, która została ogłoszona zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Rosji i to nie bezpodstawnie) możliwości ukrywania swoich poczynań są bardzo duże. Nie wierzę, że wszyscy operatorzy na świecie wprowadzą podobne rozwiązania. A jedynie wtedy można by mówić o zmniejszaniu luk w systemach inwigilacji. Teoretycznie można by blokować połączenia do "niepokornych" operatorów, ale wtedy niewiele będzie nas różniło od CHRL.

    Gormar, 15 Grudnia 2009 18:20

  • Stawrogin (77.236..**) .

    Ja bym jednak tonował nastroje. To tylko projekt, pewnie jeden z wielu. A "od pomysłu do przemysłu" droga w naszym pięknym kraju zazwyczaj daleka ;)

    Stawrogin, 15 Grudnia 2009 19:42

  • Marek Wajda (212.160..**) .

    Maciek, obecnie tak jest, ale jak wejdzie nowe prawo, to operatorzy będa musieli się do niego dostosować, i zamiast inwestować w rozwój sieci, będa musieli ogromne pieniądze wyłozyc w urządzenia potrzebne do inwigilacji.
    Stawrogin: tak, to tylko projekt, ale jeśli nie zwróci się uwagi jego twórcom i posłom, na negatywne aspekty jego wprowadzenia, może zostać uchwalony

    Marek Wajda, 16 Grudnia 2009 09:15

  • maciek (194.9..**) .

    Hehe, no to nieźle. najpierw operatorzy sa krytykowani za to, że nie wszyscy Polacy nie mają dostepu do neta, a teraz będzie to nawet wskazane , hehe :)

    maciek, 16 Grudnia 2009 11:47

  • Marek Wajda (212.160..**) .

    Właśnie dzisiaj usłyszałem w radio, że rząd jednak wycofuje się z kontrowersyjnych zapisów. Służby nie dostaną danych internautów, a o tym, które strony będa blokowane będzie jednak decydował sąd. ufff. Ciekawe jednak co ze śledzeniem komórek?

    Marek Wajda, 18 Grudnia 2009 15:42

Dodaj komentarz