blog Orange - TP

o ludziach, Orange, TP, telekomunikacji i …

nowe media , wpisów: 7
marketing , wpisów: 8
sponsoring , wpisów: 4
kultura , wpisów: 8
ludzie Orange-TP , wpisów: 18
telekomunikacja , wpisów: 9
odpowiedzialność , wpisów: 21
wydarzenia , wpisów: 19

Równo rok temu wspólnie z Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych uruchomiliśmy linię 116 000, czyli bezpłatny Telefon w Sprawie Zaginionego Dziecka.

5000 połączeń, 199 zgłoszeń o zaginięciach i 163 odnalezione dzieciaki – tyle udało się zrobić w ciągu roku działania linii 116 000. Za każdą z tych liczb kryje się dramat rodziny, która wszelkimi sposobami szuka pomocy i ma tylko jeden cel – odnaleźć swoje dziecko. Jak szukać, co robić, czy czekać 24 godziny, by zgłosić się na policję? Jak myśleć racjonalnie, gdy emocje są tak silne? Dzięki specjalistom z ITAKI rodziny mogą uzyskać informacje, pomoc w poszukiwaniach, wsparcie psychologa i poradę prawną – zawsze: 24 h i 7 dni w tygodniu.

Przez pierwszy rok działania telefon ITAKI dzwonił już ponad 5 000 razy. Rodzice i opiekunowie zaginionych dzieci zgłaszają zaginięcie lub proszą o poradę, bo boją się, że ich dziecko zaginie lub ucieknie z domu. Pod numer 116 000 dzwonią też policjanci, informatorzy, dziennikarze i nastolatki.

Polska była 6 krajem w Europie, który zgodnie z dyrektywą Komisji Europejskiej uruchomił taką linię. Jako firma daliśmy bezpłatnie platformę technologiczną, dzięki której 116 000 jest dostępny we wszystkich sieciach. TP zapewnia też obsługę techniczną numeru oraz partycypuje w kosztach jego funkcjonowania.

 

komentarze (1)

Przedstawiając się czytelnikom jako redakcja bloga piszemy: „Wielu ludzi to wiele różnych, czasem bardzo odmiennych, spojrzeń. Świat Grupy Orange i TP to kilkanaście milionów osób – pracowników, klientów, partnerów, odbiorców… Każdy z nich ma własną historię. To o nich będzie ten blog”.

Różnorodność (Diversity), o której ostatnio coraz więcej się mówi w kontekście zarządzania zasobami ludzkimi oznacza podejście, wg. którego wszyscy mamy prawo się w miejscu pracy odnaleźć, mamy tam równe szanse, niezależnie od różnic między nami. Każda/y z nas jest inna/y, na swój sposób wyjątkowa/y, lubi coś innego. Mamy różne style pracy, różne umiejętności i kompetencje. Przecież niezależnie od naszych różnych uwarunkowań (fizycznych czy intelektualnych), pochodzenia (społecznego czy etnicznego), przekonań (politycznych czy religijnych), upodobań (kulinarnych czy seksualnych), etc. wszyscy mamy taki sam identyfikator pracownika GTP.

Co ciekawe, kwestie związane z edukacją nt. dyskryminacji i mobbingu, działania przeciwdziałające takim zjawiskom oraz możliwość elastycznego czasu pracy czy telepracy, zachowywanie równowagi między życiem prywatnym a zawodowym, rozwiązania antystresowe i to, co po angielsku ogólnie nazywane jest „well-being at work” czyli tworzenie przyjaznego pracownikowi środowiska pracy (w tym, niespodzianka, zawiera się nasze "poczciwe" BHP:) ) są też jak najbardziej związane z tym tematem.

Gorąco polecam lekturę dwóch publikacji nt. różnorodności, które wyjaśnią bliżej to czym ona tak naprawdę jest. Pierwsza to „Zarządzanie różnorodnością w Polsce” a druga, której zresztą jestem współautorem:) to „Różnorodność = zrozumienie, poszanowanie, zarządzanie”. Znajdują się w nich ogólne informacje na temat różnorodności nie tylko w kontekście miedzynarodowym, ale też w polskim oraz wskazówki jak można tą jakże ważną kwestią się zająć w kontekście społeczno-kulturowym naszego kraju. 

 roznorodnosc.JPG

Na koniec jeszcze ciekawostka: dana mniejszość w zespole powinna optymalnie liczyć ok. 30%, żeby jej przedstawiciele mogli czuć się w nim w miarę bezpiecznie i swobodnie oraz nie bali się otwarcie wyrażać swojego zdania (pamiętajmy, że jedna osoba jest często jednocześnie przedstawicielem kilku mniejszości). Dzięki temu zespoły będą bardziej kreatywne i wydajne a organizacja z kolei nie będzie tracić swoich talentów (zrekrutowanych czesto w wieloetapowym i skomplikowanym procesie oraz wyszkolonych nierzadko później w ramach kosztownych programów rozwojowych) na rzecz konkurencji, a wręcz będzie je do siebie z rynku przyciągać.

 

(*) broszury zostały wydane przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu, którego GTP jest jednym z partnerów strategicznych

komentarze (4)

W 2009 roku klienci Orange przesłali 5 656 537 milionów SMSów charytatywnych na łączną kwotę ponad 13,28 mln złotych. Niestety prawie 2,4 mln zł z tej kwoty zabrał fiskus. Od wielu lat organizacje pozarządowe starają się, aby SMSy charytatywne były zwolnione z VATu. Czy mamy wreszcie przełom?

 

Rozmawiam z Ewą Krupą, dyrektorem Fundacji Orange, która należy do koalicji „SMS bez VAT”.


W piątek 19.02 odbyło się spotkanie koalicji "SMS bez VAT” z premierem Tuskiem w sprawie zwolnienia SMSów charytatywnych z VATu. To ukoronowanie kilkuletnich starań. Jak do tego doszło?
Ważnym krokiem okazało się powołanie w 2008 roku koalicji "SMS bez VAT". Organizacje zaczęły mówić jednym głosem - prowadząc rozmowy z przedstawicielami rządu, parlamentarzystami, naświetlając kwestię w mediach i opinii publicznej. Przełomem był chyba jednak list, skierowany przez koalicję do premiera Donalda Tuska w grudniu 2009 roku. To po nim udało się zbudować przychylną płaszczyznę do rozmów.


Media już odtrąbiły sukces, tymczasem zapisy, jakie zaproponowano Ministerstwa Finansów są dość kontrowersyjne - zarówno z punktu widzenia organizacji społecznych, jak i operatorów telekomunikacyjnych?
Z dużym entuzjazmem przyjęliśmy wszyscy informację, że problem wkrótce zostanie rozwiązany. Odnoszę jednak wrażenie, że od szczęśliwego finału dzieli nas jeszcze niekoniecznie bardzo krótka i łatwa droga. Zaproponowane przez ministerstwo rozwiązanie, polegające na zwolnieniu z VAT SMSów, jako specyficznej usługi telekomunikacyjnej, jest sprzeczne z przepisami prawa europejskiego. Ponadto zastosowane w nim kryteria uzyskania zwolnienia są trudne, czy wręcz niemożliwe do osiągnięcia w większości  zbiórek prowadzonych za pomocą charytatywnego SMS-a. Nieuzasadnione i dyskryminujące jest ograniczenie możliwości przekazywania darowizn droga SMSową wyłącznie do organizacji posiadających status pożytku publicznego. Znacząco zmniejszyło by to liczbę fundacji i stowarzyszeń uprawnionych do takiego zwolnienia. Takie ograniczenie jest niepotrzebne, projekt przewiduje bowiem obowiazek uzyskania zezwolenia na zbiórkę publiczną od MSWiA. Zapewni to całkowitą kontrolę procesu zbiórki.


Ale również dla nas – operatorów telekomunikacyjnych zaproponowane rozwiązania wiążą się z pewnymi komplikacjami?
Duże znaczenie ma uzależnienie możliwości uzyskania zwolnienia podatkowego od znaczących nakładów i darowizny operatora telekomunikacyjnego. Projektowane rozporządzenie wymaga kosztownych zmian w systemach bilingowych i regulaminach usług, ale też nakłada niemożliwie do spełnienia warunki. Niektóre z góry wykluczają możliwość skorzystania ze zwolnienia VAT, inne są zupełnie nieracjonalne i prowadzą do sytuacji, w której operator obciążony jest dużym ryzykiem obowiązku zapłaty całości podatku VAT, nie pobranego od abonentów.

A jak się sprawa ma z liniami charytatywnymi? Co roku takie linie udostępniane są przez TP na potrzeby różnych akcji, a całkowity dochód jest przekazywany organizacjom społecznym. VAT oczywiście odprowadzamy. Nie ma o nich mowy w projekcie rozporządzenia?
Rzeczywiście – nie ma. Zwróciliśmy uwagę na fakt, że brak w projekcie rozporządzenia jasnego wskazania, że dotyczy ono również połączeń głosowych opartych o numerację 0-70X. To jedynie inne narzędzie, obok charytatywnego SMSa, pozyskiwania środków na cele pożytku publicznego i wydaje się, że również powinno być uwzględnione w projekcie i docelowo zwolnione z podatku VAT.

Kiedy Twoim zdaniem będziemy mogli wysyłać SMSy bez VATu?
Jesteśmy już bardzo blisko, udało się zbudować powszechną świadomość problemu, przekonać rządzących do konieczności zmian, zaangażować osobiście premiera. Wierzę, że dzięki wspólnej determinacji uda się sprawę pozytywnie zakończyć, tak by rozwijać filantropię indywidualną. Tym bardziej, że po stronie organizacji pozarządowych i koalicji "SMS bez VAT" została wypracowana koncepcja, jak problem rozwiązać. Wystarczy zastosować zmianę w sposobie ustalania podstawy opodatkowania dla SMSów wysyłanych na cele społeczne. Nasze rozwiązanie nie jest sprzeczne z prawem europejskim, nie ogranicza liczby organizacji uprawnionych do skorzystania ze zwolnienia. Nie pozbawia też operatorów godziwego wynagrodzenia za świadczoną usługę. Wypracowana przez nas propozycja zmian została w ubiegły piątek (26.02) przesłana do premiera i Ministerstwa Finansów. Trzymajmy kciuki, by udało się przekonać do tego zainteresowanych, w szczególności rządzących...

Czekamy więc na poprawiony projekt rozporządzenia. I na zaproszenie nas, operatorów do kolejnych konsultacji.

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Liliana niedawno pisała o nagrodach w konkursie Fundacji Orange. Ja widzę ten konkurs z zupełnie innej strony – dla mnie to ogromna pozytywna energia na cały rok, 1400 dowodów na to, że moja praca ma sens. Prowadzę program Telefon do Mamy od początku. Opisując go mówię często o zaangażowaniu społecznym firmy, pokazuję efekty społeczne - miliony minut wydzwonionych do domu przez chore maluchy. Ale na co dzień potrzebuję też dowodu bardziej ludzkiego – i właśnie prace dzieci są takim upewnieniem, że warto.

Co roku rysunki są podobne – kartka podzielona na pół, z jednej strony smutna rzeczywistość szpitalna, z drugiej kolorowy dom, a oba obrazki łączy kabel telefoniczny, którym pomiędzy rodzicami a dzieckiem płyną czerwone serduszka. Tak dzieci widzą Telefon do Mamy, to się nie zmiania.

 

Myślę, że każdy w pracy ma coś, co go napędza i motywuje. Dla mnie jest to list 7 letniej  Sary, laureatki pierwszego konkursu Telefonu do Mamy, który wisi oprawiony w moim biurze. 

A co Was motywuje do codziennych zmagań z rzeczywistością?

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Ekologia jest nie tylko potrzebna, ale stała się także modna. Wpływa nie tylko na nasze zachowania w domu, ale również przekłada się na pracę. Wszyscy mówią o globalnym ociepleniu, emisji CO2. Mogą o tym dyskutować wielcy na szczytach klimatycznych. Ale czy my także możemy coś zrobić? Jak najbardziej! Możemy wyłączać komputer wychodząc z pracy czy dwustronnie drukować materiały na spotkania. W Polsce czterech na pięciu pracowników woli czytać wydrukowane dokumenty, niż przeglądać je na monitorze komputera. Jest to najwyższy odsetek w Europie! A przecież do wyprodukowania tony papieru potrzeba 17 drzew i około 8 tys kWh enregii! Możemy korzystać z systemu e -faktury jednocześnie oszczędzając także czas. To przykład dokumentu, który uczy klientów i urzędników ekologicznych zachowań. Segregujmy papier, tak by można było przeznaczyć go na recykling. W zeszłym roku rozstrzygnęliśmy w firmie konkurs ekologiczny dla pracowników, w ramach którego zwyciężył pomysł rowerem do pracy. Już za chwilę ruszy ten projekt - na który osobiście czekam z niecierpliwością. Właśnie te codzienne, drobne ale konsekwentne działania mogą przynieść więcej niż spotkania i szczyty możnych tego świata! Statystyczny Polak zużywa rocznie ponad 60 kg papieru. Z tej ilości część jest wykorzystywana właśnie w pracy w postaci choćby dokumentów.

komentarze (5)

Niedawno uczestniczyłam w bardzo miłym wydarzeniu, wręczenia laptopa 16-letniej Iwonie Tomczyk z Stargardu Szczecińskiego. Iwona zdobyła główną nagrodę w konkursie Fundacji Orange dla dzieci w szpitalach. Przygotowała pracę pisemną na temat świetlicy, w której spędzała wiele czasu podczas pobytu w szpitalu w swoim mieście. Celem konkursu było zaangażowanie dzieci w szpitalach w twórcze działanie i oderwanie ich od myślenia o chorobie. 

 

Kolejny laptop trafił do 11-letniej Klaudii Grygiel ze wsi Śliwniki w Wielkopolsce, która narysowała świetlicę szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Dwa pozostałe laptopy trafiły do dzieci na Śląsku. To nie wszystkie niespodzianki, które przygotowała Fundacja Orange. Mali pacjenci, którzy zajęli 2 i 3 miejsca otrzymali cyfrowe aparaty fotograficzne i odtwarzacze MP4.

 

Zainteresowanie 5 edycją konkursu było bardzo duże. Dzieci z 315 szpitali przysłały ponad 1400 prac. W tym roku mogły przedstawić w formie pracy plastycznej lub pisemnej 2 tematy: „Mój Telefon do Mamy” lub „Zaczarowana świetlica - czyli miejsce w szpitalu, gdzie mogę spędzić swój wolny czas”. W całej Polsce, niemal na wszystkich dziecięcych oddziałach szpitalnych mamy 1077 kolorowych i przyjaznych dzieciom „Telefonów do Mamy”, z których mali pacjenci mogą za darmo dzwonić do bliskich. Do tej pory dzieci wykorzystały ponad 1 mln kart telefonicznych i rozmawiały z bliskimi przez ponad 43 miliony minut.

komentarze (1)

„Nie podawaj swoich danych osobowych w Sieci”, „Mów, jeśli coś jest nie tak”, „Zabezpiecz swój komputer” „Nie ufaj osobom poznanym w Sieci”– tak brzmią zasady Sieciaków,  których uczą nasi wolontariusze podczas lekcji w klasach I-III szkół podstawowych. Od dziś będą mogli uczyć także starsze dzieci, wykorzystując program „3…2…1…Internet!” firmy Microsoft, który przeznaczony jest dla uczniów z klas IV-VI. Dziś podczas konferencji z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu Fundacja Orange i Microsoft podpiszą porozumienie o wymianie licencji na prowadzenie zajęć przez wolontariuszy.

Dzień Bezpiecznego Internetu, inicjatywa Komisji Europejskiej, obchodzony jest od 2004 roku. Od początku jesteśmy partnerem tego wydarzenia w Polsce. Tegoroczną międzynarodową kampanię promuje spot "Pomyśl zanim wyślesz", a przez cały luty towarzyszy jej kilkaset inicjatyw w całej Polsce- zajęcia edukacyjne, konkursy, happeningi, gazetki szkolne, ulotki i plakaty. 3 najciekawsze pomysły na to, jak upowszechniać wśród dzieci bezpieczne zachowania w Internecie zostaną nagrodzone przez Fundację Orange. Na zwycięskie zespoły czkają  46 calowe telewizory LCD.

DBI 2010

Konferencję z okazji DBI można bieżąco śledzić w Internecie- www.dbi.pl.

wyraź swoją opinię jako pierwszy


Firmy zaczynają przesyłać nam PITy, a organizacje społeczne rozpoczynają kampanie pozwalające pozyskać im naszą uwagę i 1% naszego podatku. Najwięcej zyskują te, które znamy z mediów i te, które automatycznie wpisane są w aplikacje rozliczeń podatkowych załączonych do gazet lub do pobrania w Internecie. Tak jest prościej.

Efekt jest taki, że kilkanaście organizacji otrzymuje ogromne sumy pieniędzy, a te mniej zaradne, mniejsze – jak zwykle pozostają w zapomnieniu. 


Wypełniając PITa zastanówmy się  jaki cel naprawdę chcemy wesprzeć, poszukajmy w bazie OPP (organizacji pożytku publicznego) fundacji czy stowarzyszeń, które działają obok, w naszej rodzinnej miejscowości, zobaczmy, na co wydają pieniądze. Ja sprawdziłam u siebie i okazuje się, że w moim niewielkim mieście działa 6 podmiotów, które maja status OPP. Zainwestujmy mądrze nasze pieniądze, a potem sprawdzajmy, jak działa nasz 1% - jak w ciągu roku pracuje organizacja, której pomogliśmy.

 Logo 1% OPP

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Przedwczoraj newsem w mediach było nagranie internetowe nastolatki, którego konsekwencje okazały się bardzo poważne - samobójstwo chłopaka, o którym opowiadała w nagraniu. Dziś w "Polityce" można przeczytać raport Co czyha w Sieci Edwina Bendyka (dziś o 13.20 dyskusja o raporcie w TOK FM). Cyberprzemoc to nowy i coraz poważniejszy problem społeczny.

Złudne poczucie anonimowości, zwykła bezmyślność, działanie pod wpływem emocji – i w jednej sekundzie wiadomość czy zdjęcie wysyłane są do tysiąca internautów i żyją w Sieci wiecznie. Z badań zrealizowanych w 2007 roku wynika, że 52% dzieci miało do czynienia z przemocą werbalną w Internecie lub poprzez telefon komórkowy, 21%, doświadczyło poniżania i upokarzania, 16% straszenia i szantażowana, a 29% zgłasza, że ktoś w Sieci podawał się za nie wbrew ich woli. Ponad połowa (57%) osób w wieku 12-17 lat była przynajmniej raz obiektem zdjęć lub filmów wykonanych wbrew ich woli.

Kampania społeczna Fundacji Dzieci Niczyje „Stop cyberprzemocy”, którą wspiera Fundacja Orange mówi właśnie o tym problemie. Elementem kampanii są nie tylko spoty telewizyjne, ale także specjalne materiały dydaktyczne – poradnik „Jak reagować na cyberprzemoc” i scenariusze zajęć lekcyjnych.  Na podobny temat pisał Wam też ostatnio Rysiek. Uczmy dzieci mądrze korzystać z nowych technologii.

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Tomek pisał niedawno o światowej pomocy na rzecz Haitii. Także i my przyłączyliśmy się do akcji zbierania funduszy, by pomóc poszkodowanym w trzęsieniu ziemi mieszkańcom tego państwa. Od 3 lat w naszej firmie organizowane są aukcje charytatywne. Wystawiane są na nich prezenty jakie otrzymali na święta menedżerowie i pracownicy od dostawców, partnerów czy klientów. W tym roku podczas licytacji 162 produktów udało nam się zebrać ponad 15 tys. zł. Znając cel aukcji, w wielu przypadkach ceny licytowanych przedmiotów, przekroczyły swoją wartość rynkową.
Partnerem aukcji była firma z Grupy TP Marketplanet, która już po raz kolejny udostępniła swoją platformę aukcyjną i wspierała nas od strony technicznej.

komentarze (2)

Świat ciągle żyje tragedią na Haiti. Pomoc humanitarna na miejscu tragedii i finansowe wsparcie w bardzo różnych formach płynie z całego świata. W aktywną pomoc poszkodowanym włączyły się największe światowe serwisy internetowe.  Jednym z głównym mediów informujących o katastrofie stał się Twitter, na którym – jak podało BBC News – już kilka sekund po pierwszych wstrząsach pojawiły się aktualne wiadomości.  Szybko powstały też specjalne grupy #relativesinhaiti dla osób szukających swoich bliskich, oraz #rescumehaiti, za pośrednictwem której koordynowane są akcje ratownicze. Twitter wspiera też  https://www.hopeforhaitinow.org/map/default.htm

Z kolei na Facebooku założono grupę "Earthquake Haiti",  pomagającą w poszukiwaniu zagubionych (do dziś umieszczono tam 6 tys. zdjęć, głównie osób zaginionych, a grupa ma już ponad 306 000 członków). Podobną listę prowadzi także Google.

Serwisy pomagają także w akcjach bezpośrednich. Największe organizacje charytatywne (m.in. Czerwony Krzyż, Yele Haiti) zorganizowały SMS-ową zbiórkę pieniędzy, którą ogłosiły na Twitterze i Facebooku. Odzew był natychmiastowy.

Inną forma pomocy było zaangażowanie takich potentatów jak YouTube, MySpace, AOL, Yahoo, czy Bing, które na swoich kanałach za darmo transmitowały w nocy z 22 na 23 stycznia telethon „Hope For Haiti Now”, zorganizowany przez Georga Clooneya przy współpracy z MTV. Gwiazdy największego światowego formatu (m.in. Wyclef Jean, Mary J. Blige, Shakira, Madonna, Alicia Keys, Christina Aguilera, Justin Timberlake, Sheryl Crow, Coldplay, Bono, Jay-Z, Beyoncé i Rihanna) zaśpiewały równolegle w Londynie, Nowym Jorku i Los Angeles. Dochód z imprezy przekazany zostanie oczywiście na pomoc Haitańczykom. Występy gwiazd możecie obejrzeć na stronie MTV.

W Polsce nie będzie koncertów, ale pomoc płynie różnymi strumieniami. Gdy za oknami trzaska siarczysty mróz, może trudno nam jest wyobrazić sobie, co oznacza 30-stopniowy upał, bez dachu nad głową, jedzenia i nawet najpotrzebniejszych rzeczy. Ale nasza pomoc jest potrzebna. A kosztuje tak niewiele.

Możecie też, oprócz smsów, pomóc jednym kliknięciem, np. tutaj: http://www.care2.com/click-to-donate/haiti/. Na pewno warto.

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Karnawał to czas zabawy, radości i … balów. Część z nich oprócz zasadniczego celu – dobrej zabawy, niesie też inny – charytatywny. Za nami kolejny już Charytatywny Bal Dziennikarzy, a w najbliższą sobotę zwycięzców Gwiazd Dobroczynności poznamy na wielkim balu charytatywnym.

fot. MWMedia

Zawsze z mieszanymi uczuciami odnosiłam się do tego rodzaju sposobu pozyskiwania środków na cele społeczne – tańce, muzyka, swawole, a po drugiej stronie chore dzieci, biedne rodziny czy domy dziecka.

Ale czy słusznie musimy mieć podział? Czy nie wynika to z pewnego fałszywego przeświadczenia, że zyskiwać może tylko jeden? Co jest złego w tym, ze dobrze się bawimy a przy okazji jeszcze pomagamy.  Jak zauważył JarKen w komenatarzu  z 16.12 – stosujmy zasadę everybody wins.

Zbieranie funduszy na działania charytatywne może mieć rożne formy – do jedynych możemy trafić poprzez poważne analizy, do innych poprzez wzruszające obrazki, a kolejnych do datku zachęci dobra zabawa.  Jest tylko jeden warunek ekonomiczny – zyski muszą być większe niż koszty ;)

 

 

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Prognozy ekonomiczne złe - stagnacja i pogodowe złe – śnieżyce, unieruchomione pociągi i komunikacja miejska, ale nic nie zatrzymało wczorajszego XVIII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jurek tak, jak obiecywaliśmy we wpisie z 8 stycznia, kibicowaliśmy i staraliśmy się pomóc.

Chyba się udało ;). Mamy kolejny rekord – o północy na liczniku WOŚP było już 36 mln złotych. Rekordowo zlicytowano też nasze złote karty telefoniczne – tę z numerem 1 wylicytowano za 225 tys. zł (kliknijcie na link i zobaczcie jakie emocje towarzyszyły aukcji), czyli prawie czterokrotonie więcej niż za jedynkę w ubiegłym roku. W sumie z licytacji złotych kart wyszła kwota 856 338 zł (dla porównania w ubiegłym roku prawie 400 tys.).  Klienci Orange wysłali 227 039 SMSów, na łączną kwotę 1 135 195 zł., a na linię charytatywną tp zadzwoniło ponad 8 977 osób, co przekłada się na kwotę ponad 36 tys. zł. W sumie mamy więc dzięki naszym klientom i aukcji kart blisko 2 mln złotych. Dziękujemy.

Kolejne 2 mln zł Fundacja WOŚP zebrała dzięki aukcjom internetowym, a jeszcze trzeba zliczyć wszystkie puszki. Jak zwykle przemierzając warszawskie ulice kilkadziesiąt razy natknęłam się na wolontariuszy z puszkami, a jedyną ochroną przed ich siłą przekonywania było naklejone już czerwone serduszko. Nic dziwnego, w tym roku w organizację zbiórki zaangażowało się 120 tys. wolontariuszy.

Mamy ponad 36 milionów na oddziały onkologiczne - w poniedziałkowy zimowy poranek to naprawdę gorąca wiadomość;)

wyraź swoją opinię jako pierwszy

Z okazji Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy co roku produkowanych jest dokładnie 100 numerowanych, złotych kart. Są ewenementem na rynku kolekcjonerskim. Nie tylko dlatego, że są unikatowe i mają w sobie prawdziwe złoto. Ich posiadanie to oznaka nie tyle zasobnego portfela, co dobrego serca. Nic dziwnego, że ich licytacja cieszy się niezwykłym powodzeniem. W 2009 roku dochód z licytacji kart wyniósł prawie 400 tys. złotych.

Za najcenniejsze uchodzą te z numerem 1 i 100, i aby je zdobyć trzeba nie raz zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jednym z ludzi, dla których złote karty mają duże znaczenie emocjonalne, jest p. Sławomir Pawlik.

 

Wielka pasja (o innym kolekcjonerze pisaliśmy tutaj) połączona ze złotym sercem. Jedną z cennych kart ze swojej kolekcji p.Sławek przekazał na tegoroczną aukcję WOŚP – do wylicytowania jest złota karta z 2001 roku o numerze 64.

 

komentarze (1)

I znów, już po raz 18-ty w tę niedzielę zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W moim kalendarzu to stały punkt, bo co roku z Orkiestrą gra Grupa TP. Myliłby się jednak ten, który sądzi, że to tylko 1 dzień – aby Finał się udał, przygotowania zaczynamy już we wrześniu. Wtedy powstają projekty okazjonalnych kart telefonicznych i tych najważniejszych - złotych. Potem zaczyna się produkcja i dodanie złotego elementu w Mennicy Metale Szlachetne. Na koniec roku karty są gotowe, a w pierwszym tygodniu stycznia przekazuję je do WOŚP.

Zobaczcie zresztą sami, co o naszej współpracy mówią Jurek Owsiak i Krzysztof Dobies - rzecznik WOŚP.

Oczywiście to nie jedyny nasz wkład w Orkiestrę. Są jeszcze SMSy, linia charytatywna i masa łączy na rynkach miast, aby wszystkie transmisje w dniu Finału się udały. Tylko w 2009 roku z licytacji kart i połączeń naszych klientów udało sie zebrać 1,5 mln zł na pomoc chorym dzieciom. Gorąco zachęcamy do udziału również w tegorocznym Finale, w  najbliższą niedzielę – zadzwońcie  na linię telefoniczną 
0 704 407 401 lub wyślijcie SMS o treści SERCE na numer 7547.

Jurek dziękujemy za pozdrowienia dla bloga i trzymamy kciuki za kolejny rekord hojności i dobrego serca Polaków. No to lecimy…

wyraź swoją opinię jako pierwszy
nowe media , wpisów: 7
marketing , wpisów: 8
sponsoring , wpisów: 4
kultura , wpisów: 8
ludzie Orange-TP , wpisów: 18
telekomunikacja , wpisów: 9
odpowiedzialność , wpisów: 21
wydarzenia , wpisów: 19

tagi

rss

ostatnie komentarze

statystyki

Razem 405 komentarzy w 94 wpisach

serwisy TP

polecane strony

zespół

Kasia Barys

Z wykształcenia jestem polonistką i marketingowcem. Zanim moje drogi zawodowe zaprowadziły mnie do...

Tomasz Sulewski

Choć z zamiłowania i wykształcenia jestem historykiem, lubię też nowoczesne technologie. W Grupie...

Monika Kulik

Moje doświadczanie zawodowe związane jest głównie z działaniami społecznymi. Pracę zaczynałam w...

Bartłomiej Roch Remisko

Jako ekspert ds. Odpowiedzialności Biznesu w Grupie TP zajmuję się także kwestiami związanymi z...

Tomek i Marek

Statystycznie mamy teraz 33 lata, ważymy 88 kg (obecnie :) i mamy 181 cm wzrostu (to się raczej nie...

Marek Wajda

Jestem dziennikarzem – kiedyś mediów zewnętrznych, teraz wewnętrznych. Zajmuję się komunikacją i PR....

Rysiek Kamiński

Zaczynam dzień od lektury gazet i sprawdzenia szumu informacyjnego. Na szczęście, od zawsze to część...

więcej

Rusza kampania neo z tv

12.03.2010

Neo z pakietami tv to jeden...

Zetafon zamiast kredytu

11.03.2010

Kolejny blog telekomunikacyjny

09.03.2010

Wczoraj...

Może jesteśmy mini, ale potrafimy wszystko maxi spieprzyć

12.03.2010

W krainie tego futbolowego...

Furos zmarnowanos pieniędzos

11.03.2010

Ale wielka piłka ma to do...

Z krogulcem na piersi w granatowym mundurku

04.03.2010

Odpowiednia ranga meczu...

Jesteś studentem? Weź udział w konkursie Microsoft Imagine Cup 2010

09.03.2010
Zachęcam do udziału w...

Cóż to jest ten peering?

08.03.2010

W ostatnim czasie na forum...

TP vs ATM

04.03.2010

Serwery Treści są...

newsletter

kalendarium